170 metrów to duża przestrzeń, nawet dla czteroosobowej rodziny. O samodzielnym urządzaniu nie było mowy. Chcąc wszystko zaplanować od A do Z, funkcjonalnie i wygodnie, właściciele musieli oddać dom na jakiś czas w ręce profesjonalistów. Spośród kilku architektów poleconych przez znajomych wybrali Elizę i Kasię z pracowni Kaza Interior Design. Właściciele wcześniej przemyśleli koncepcje dotyczące np. kolorystyki - generalnie chcieli, żeby miejsce było nowoczesne, ale przytulne i bezpretensjonalne - mówi Eliza Wojtasiewicz. – Szybko i pewnie podejmowali decyzje i w większości zgadzali się na proponowane przez nas rozwiązania.

Współpraca układała się fantastycznie. Na parterze powstał duży salon z otwartą kuchnią, łazienka, sypialnia gospodarzy i pokoje dzieci. Jacek lubi gotować – w salonie często podejmują więc gości, a kiedy są sami uwielbiają leniuchować przy kominku oglądając dobre filmy. Ściana z telewizorem to główna ściana w salonie. Jacek chciał żeby wyróżniała się, dlatego kupił w salonie Dekorian Home tynk strukturalny Senso marki Metropolis. Teraz przyciąga spojrzenia niejednolitą fakturą i efektownymi cieniowaniami. Takim samym tynkiem dekoracyjnym pokryto sufit w korytarzu. 

Tu na dole, w gościnnej przestrzeni zazwyczaj jest gwarno – znajomi rodziców, koledzy dzieci, czas płynie szybko, przy muzyce, zabawie i zawsze dobrym jedzeniu. W „karmieniu” rodziny i przyjaciół specjalizuje się Jacek. Kuchnia to jego królestwo. Architektki zaprojektowały ją w kształcie litery U. Nie jest duża, ale mieści wszystko co potrzebne do przyrządzenia wykwintnego menu. Pomysłowym rozwiązaniem jest ściana nad szafkami pomalowana ciemną farbą magnetyczną kanadyjskiej marki Para Paints. Teraz bez problemu można do niej przyczepić np. przepisy kulinarne. Taką farbę przyciągającą magnesy udało się Jackowi kupić w salonie Dekorian Home. Tutaj też projektantki wybrały praktyczne krzesła Nassau do stołu – te zrobione z estetycznego tworzywa sztucznego meble to flagowy produkt włoskiej marki Metalmobil Et al.

Górę Agnieszka i Jacek chcieli mieć tylko dla siebie. – Taki nasz mały, bezpieczny azyl - mówi właścicielka. – Tylko my i dzieciaki. Ucieszyliśmy się z pomysłu Elizy. Na wspólnej przestrzeni na antresoli Jacek urządził swój kącik komputerowy, Agnieszka bibliotekę z ulubionymi książkami, a dzieci fantastyczną przestrzeń do zabawy - z wielką, modułową kanapą, po której uwielbiają skakać. W ten sposób rodzice mogą zająć się rzeczami, które lubią i mieć cały czas na oku swoje pociechy. Cały dom został zaprojektowany tak, żeby dzieci były w nim bezpieczne. Schody prowadzące na antresolę wykończono ażurową balustradą, a górę przeszklono. Patryk i Natalka mogą tu biegać do woli, a rodzice są pewni, że nic im nie grozi. Nawet niewielkie upadki są niegroźne bo podłoga na całej antresoli została wyłożona wykładziną Epic Carpets Ocean zakupioną w salonie Dekorian Home.