Pamiętam, jak poszedłem do studia Magistrettiego, aby porozmawiać z nim o zaprojektowaniu nowego uchwytu. Siedząc wokół dużego stołu, który praktycznie zajmował całe pomieszczenie, Magistretti szkicował Sibillę tuż przed moimi oczami, praktycznie ustalając jej ostateczną formę wtedy i tam. Jego pomysłem było stworzenie ergonomicznego obiektu o żywym charakterze. Opisując, jak interesujący wydawał mu się kształt kości, stopniowo ją rysował.
Za 5 sekund przekierujemy Cię na stronę główną. Jeżeli tak się nie stanie, kliknij tutaj.
Cookies i prywatność
Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies niezbędnych do działania strony oraz - za Twoją zgodą - cookies funkcjonalnych, statystycznych i marketingowych. Zgody możesz zmienić w dowolnym momencie.