Uzdrowisko Doroty Buczkowskiej | Dekorian Home
WYSZUKANE-POLECANE | 2017-10-12

Uzdrowisko Doroty Buczkowskiej

Udostępnij logo whatsapp logo twitter

2 września 2016 o godz. 18 wyjątkowe zwiedzanie wystawy z artystką.


 

Podobno, gdy szogun Yoshimasa Ashikaga stłukł swoją ulubioną chińską miseczkę do herbaty, postanowił zlecić jej naprawę. Przedmiot wrócił do niego pieczołowicie skręcony metalowymi obejmami. Zainspirowany jego wyglądem, postanowił nakazać japońskim rzemieślnikom rozwijanie technik ratowania uszkodzonej ceramiki. Tak w XVI wieku narodziła się kintsugi. Rękodzielnicy odkryli, że zlepianie pojedynczych ułamków za pomocą laki mieszanej ze sproszkowanym złotem lub srebrem przywraca potłuczonym naczyniom funkcjonalność i dawny blask. W pewnym okresie naczynia uratowane za sprawą kintsugi stały się tak pożądane i cenione, że celowo tłuczono wartościową porcelanę, by móc ją na nowo spoić. To, co Europejczycy uznaliby za bezwartościowe, w Japonii stało się synonimem nieskończonego piękna. Porcelana kintsugi zajmuje dziś szczególne miejsce w rytuale picia herbaty, uzmysławiając jak zmienną historycznie i kulturowo jest kategoria piękna.



Wystawa Doroty Buczkowskiej Uzdrowisko prezentowana w parku Muzeum Rzeźby w Królikarni bardzo mocno kojarzy się z filozofią, na której bazuje japońskie kintsugi — podążania za skazą, pielęgnowania niedoskonałości, nadawania zniszczeniom znaczenia, celebrowania momentów i historii zaklętych w konkretnych przedmiotach.



Uzdrowisko zaczęło się od zgłębiania fenomenu materii. W podwarszawskiej hucie artystka zaczęła eksperymentować i uczyć się ręcznie formować szkło, ale obiekty, które wówczas powstały nie satysfakcjonowały jej. Okazały się zbyt dekoracyjne i zbyt perfekcyjne, a przez to nudne i martwe. Swoją uwagę przeniosła na egzemplarze, które z jakichś względów nie poddały się jej woli. Tzw. stłuczkę zabrała do pracowni i zaczęła łączyć z precjozami z prywatnej kolekcji. Gromadzone przez lata rodzinne pamiątki, prezenty od przyjaciół, ciekawe znaleziska w zderzeniu z efektami pracy w hucie zaczęły żyć własnym życiem, pączkować, prowadzić artystkę w zaskakujących kierunkach. Trudne i zachowawcze szkło otworzyło na proces zmian, który tak fascynuje artystkę. Wszystkie „rzeźbiątka” intrygują tajemnicą zapisanych w sobie historii. W Parku Rzeźby można podziwiać je w szklarni, w której jak w rezerwacie kwitną i kuszą innym obliczem piękna.



Kuratorka: Ewa Kozik
Współpraca: Anna Theiss

Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego ul. Puławska 113a, 02-707 Warszawa
Park czynny codziennie od świtu do zmierzchu, wstęp wolny.