Włosi i Francuzi wciąż trzymają się mocno. Ale to co ostatnio robią producenci wyposażenia wnętrz rodem z Portugalii wzbudza głęboki podziw, graniczący z zazdrością.


 

Jeszcze do niedawna mieli głównie tradycje i rzemieślników. Dziś mają wyraziste marki, oferujące znakomitej jakości produkty. Wędrując po halach zakończonych właśnie targów Maison&Objet w Paryżu nie sposób było nie dostrzec tej rosnącej potęgi. Portugalia wkroczyła do ścisłej europejskiej czołówki wzorniczej i ma wszystkie atrybuty, by tę zdobytą pozycję tylko wzmacniać. Wydaje się, że firmom z tego malowniczego kraju udało się już podbić serca szerokiej zagranicznej publiczności. Czas by i u nas zacząć mówić o nich coraz więcej. Także po to, by z tej portugalskiej historii wyciągać konstruktywne wnioski dla polskich producentów.

 

maison objet 2017 jlc

Ekspozycja portugalskiej marki JLC podczas Maison&Objet 2017.

 

Bez wątpienia, podstawą sukcesu portugalskich firm jest umiejętność czerpania z bogactwa tamtejszego rzemiosła. Północ tego kraju, a zwłaszcza okolice Porto, mają długą historię wytwarzania mebli i domowych dekoracji. W zasadzie wszystkie odnoszące dziś sukcesy firmy portugalskie podkreślają szacunek do tego dorobku i chętnie sięgają po tamtejsze tradycyjne techniki rzemieślnicze, m.in. intarsję czy metaloplastykę. Tworząc produkty, bazują na szlachetnych materiałach jak drewno, metal, szkło, marmur. Często inspirują się naturą. Robią jednak to wszystko z niezwykłą odwagą i fantazją. Rozwijają się, wdrażając innowacyjne rozwiązania i tworząc projekty zgodne z najnowszymi wnętrzarskimi trendami.

 

maison objet 2017 boca do lobo

Ekspozycja portugalskiej marki Boca do Lobo podczas Maison&Objet 2017. 

 

Niektóre z firm portugalskich nie boją się wręcz przejąć roli trendsetterów. Znakomitym na to przykładem jest Menina Design Group – firma założona w 2003 roku przez projektantów Amândio Pereira i Ricardo Magalhães. Dziś w jej portfolio znajdują się marki, obok których nie sposób przejść obojętnie, takie jak Delightfull, Boca do Lobo, Brabbu, Maison Valentina, Luxxu, Circu, Essential Home. Przebojowe, kreatywne i mocno luksusowe. Nie muszą się wszystkim podobać, ale każdy gość Maison&Objet z pewnością je zauważył.

 

maison objet 2017 delightfull

Ekspozycja marki Delightfull podczas Maison&Objet 2017.

 

Poza markami ze stajni Menina Design Group, uwagę zwracały także stoiska wielu innych firm z Portugalii. INSIDHERLAND to firma stworzona w 2012 r. przez architektkę Joanę Santos Barbosę. W jej ofercie znajdziemy ekskluzywne meble, oświetlenie, dodatki, a także obicia. Wszystkie ręcznie wykańczane w Portugalii. Podobny profil mają oferta CRAFT DREAM PRODUCTION (w tym ich marka produktów gotowych Linecraft) czy JLC (jej twórcą jest José Manuel Leite de Castro, który od początku lat 90. niezmiennie projektuje meble, oświetlenie, a także obicia oraz tkaniny). Przykładem innej, ale również wysmakowanej stylistyki jest marka WEWOOD. Specjalizuje się ona w produkcji świetnej jakości mebli z litego drewna. Kreatywne podejście najbardziej utalentowanych portugalskich architektów oraz mądrość doświadczonych rzemieślników sprawiają, że drewniane meble WEWOOD są jedyne w swoim rodzaju. Dodatkowo, twórcy marki stawiają sobie za cel promocję portugalskiej kultury i designu.

  

Czy polscy producenci wyposażenia wnętrz będą chcieli i mogli pójść podobną drogą do portugalskich i znaleźć swoje unikalne miejsce na globalnym rynku? Czy też pozostaną na silnej, ale mało efektownej pozycji jednego z głównych światowych poddostawców? Przyszłość pokaże. O tym, jak zaprezentowały się polskie marki na tegorocznym Maison&Objet piszemy we wcześniejszej odsłonie naszej relacji z Paryża.