Ten duet znany jest z fantastycznych realizacji, za które zbiera laury w architektonicznym światku. Warto przypomnieć choćby restaurację „Campo”, którą okrzyknięto najpiękniejszą na świecie, zjawiskową i słodką jak najlepszy lukier cukiernię „NANAN”, czy bistro „Dinette” inspirowane wzornictwem lat 50-tych. Nic dziwnego, że zaufali im również właściciele Opasłego Tomu, Agnieszka i Marcin Kręgliccy. I zrobili to bez chwili zawahania. 

Poprzedni lokal Opasłego mieścił się w księgarni Państwowego Instytutu Wydawniczego przy ulicy Foksal. Ten, istniejacy na Wierzbowej od kilku miesięcy, jest znacznie większy. Ma dwa pozimowy i składa się z kilku sal o różnej wielkości, w których projektanci połączyli nowoczesna stylistykę z klimatem lat 30. Ściany obłożono blachą falistą i wykończono aksamitem. Każdej sali, w zależności od funkcji, przypisano inny kolor (koralowy, miodowy, szałwiowy i atramentowy).

Najmniejsza sala nawiązuje wystrojem do „Oazy” – słynnego lokalu, który znajdował się pod tym samym adresem, i w którym na kabaretach i dancingach, bawili się mieszkańcy przedwojennej Warszawy.

We wnętrzach „Opasłego Tomu” uwagę zwracają piękne marmurowe stoły, meble z czeczoty topolowej i efektowne wiszące lampy, które powstały we współpracy z wrocławską marką Chors. Każdy detal został przemyślany i doskonale komponuje się z całością, tworząc piękną wysmakowaną aranżację.