W ciągu trzech lat biznesowe targi Warsaw Home stały się wydarzeniem, na którym trzeba po prostu być. Dziś mówi o nich cała branża: projektanci, architekci, a także coraz częściej deweloperzy, właściciele hoteli, restauracji i innych przestrzeni publicznych, które trzeba wyposażyć. Spotykają się tu wszyscy spragnieni nowości ze świata designu i architektury. Biorą udział w wykładach, warsztatach, wystawach i konsultacjach.

Skala targów rośnie z każdym rokiem. W 2018 roku na wydarzenie przybyło 67 325 osób z sześćdziesięciu pięciu krajów, co stawia je w jednym rzędzie obok takich branżowych imprez jak Salone Del Mobile w Mediolanie czy Maison & Objet w Paryżu.

Warsaw Home to nie tylko targi, na które można przyjść i pooglądać designerskie meble, a potem nawiązać relacje biznesowe z wystawcami. To przede wszystkim miejsce pełne inspiracji.

W tym roku już po raz trzeci na targach pojawi się Karim Rashid, określany księciem plastiku. To niezwykle płodny twórca, który zaprojektował ponad cztery tysiące produktów. Magazyn „Time” okrzyknął Rashida najsłynniejszym projektantem sztuki użytkowej obu Ameryk. Designer ma na koncie około trzystu branżowych nagród.

Od samego początku targów odbywa się nie tylko Design Forum, ale także Poland Design Festival – święto lokalnych firm produkujących w krótkich seriach. Z każdą edycją Warsaw Home pojawia się jednak coś zupełnie nowego, coś, czego wcześniej nie było.

Wkrótce nikt nie będzie miał wątpliwości, że Polska jest nie tylko potęgą meblarską, ale jak pokazuje sukces Warsaw Home – przede wszystkim wnętrzarską.

Podczas tegorocznej edycji wystawi się około 700 firm z Polski i całego świata, w tym z tak egzotycznego kraju jak Brazylia. Na miłośnikach designu wrażenie z pewnością zrobią stanowiska tak topowych światowych marek jak Moroso, Magis, Ton czy Pedrali. Wśród polskich producentów odwiedzający będą mieli okazję zobaczyć produkty Balmy, Noti, Befame, Halupczoka czy Tubądzinu.