Okiem Architekta
Ewa i Norbert Generowicz


W mini mieszkaniu musimy zmieścić maksimum funkcji. Zazwyczaj pełen program dużego mieszkania. Dlatego ważne jest precyzyjne określenie wymagań i potrzeb, a potem przemyślane i pomysłowe rozplanowanie poszczególnych funkcji. 

Na małym metrażu funkcje się przenikają. Ta sama przestrzeń jest jednocześnie kuchnią, salonem, gabinetem, sypialnią czasem warsztatem.

Dlatego aby zapanować nad chaosem trzeba wykorzystać każdy centymetr. Wykorzystajmy przestrzeń pod szafkami kuchennymi, w miejscu cokołów projektując szuflady. Górne szafki wykonajmy do sufitu, zyskując przestrzeń na przechowywanie rzeczy niekoniecznie kuchennych. Zastanówmy się czy potrzebujemy dużej lodówki 

- może wystarczy mała, podblatowa. Dzięki temu, albo będziemy mieli więcej miejsca na przechowywanie albo dodatkowy blat roboczy. 

Szafy zróbmy do sufitu, na tych niższych i tak w końcu wyląduje walizka albo kartony, a zdecydowanie ładniej będzie jeśli uda nam się je schować.

Nie bójmy się wiszących pod sufitem półek- nie zmniejszą przestrzeni i pozwolą na ułożenie dodatkowych kilku rzeczy. 

Kwiaty możemy podwiesić do sufitu, nie muszą stać tradycyjnie na parapecie.

Poszukujmy mebli wielofunkcyjnych. Rozkładanej sofy z pojemnikiem, kontenera będącego jednocześnie pufą, rozkładanego stołu, który, na co dzień mały, po rozłożeniu pozwoli przygotować kolację dla kilkorga znajomych. Zaprojektujmy biurko wysuwane z szafy, żeby można było zasłonić stos papierów jednym ruchem frontu.

W łazience wykorzystajmy przestrzenie, które zazwyczaj zniknęłyby pod zabudowami: pustka obok i nad stelażem toalety nadaje się na płytkie szafki lub półki. 

Gdy przestrzeni jest mało, stwórzmy jej iluzję stosując lustra, duże i w dużej ilości.

Myślmy nieszablonowo – czasem, by lepiej wykorzystać przestrzeń, wystarczy przenieść pralkę z łazienki do kuchni lub szafy w korytarzu. 

Aranżacja małego mieszkania jest dużym wyzwaniem więc kombinujmy by stworzyć własne przytulne wnętrze.

www.twojarchitekt.com

Zatrudnienie architekta to finansowy wysiłek, który z pewnością nam się zwróci w postaci funkcjonalnego, praktycznie rozplanowanego wnętrza. Jeśli jednak czujemy się na siłach próbować sami, warto pamiętać o przestrzeganiu kilku pomocnych zasad, które ułatwią nam zadanie.

Po pierwsze starajmy się otworzyć przestrzeń najbardziej jak to jest możliwe. Pomyślmy o usunięciu większości ścianek działowych, tych oczywiście, które nadają się do wyburzenia (jeśli nie jesteśmy pewni spójrzmy na plan, które ściany są nośne - tych w żadnym razie nie wolno nam wyburzać w całości, pełnią rolę konstrukcyjną). Otwieranie przestrzeni w mieszkaniu to bardzo skuteczny zabieg w optycznym powiększaniu. Połączmy kuchnię z salonem i holem, jedna przestrzeń pozbawiona podziałów da wrażenie oddechu i większej przestronności. Jeżeli takie rozwiązanie nam nie odpowiada, bo np. nie lubimy przenikających się zapachów, albo drażni nas kuchenny rozgardiasz, zastosujmy przegrodę, ale taką, która nie będzie zabierać światła i powietrza. Może to być przeszklona ściana lub drzwi (to teraz bardzo modne rozwiązanie), albo ażurowy regał wypełniony książkami, przy okazji z miejscem na telewizor. Jeżeli mamy tradycyjne otwierane drzwi, np. do sypialni czy łazienki, zastanówmy się nad zastąpieniem ich drzwiami przesuwnymi - nie zajmują miejsca. Najlepiej takie, które nie rzucają się w oczy, możemy pomalować je na kolor ściany. Pamiętajmy, że w małych mieszkaniach liczy się każdy centymetr przestrzeni, i starajmy się dobrze go zagospodarować. To nie jest takie łatwe, ale się udaje. Jeśli masz dużo sprzętów, książek, zabuduj wszystkie wolne wnęki i ściany, ale uważaj, żeby nie stworzyć wrażenia przytłoczenia, to może dać efekt odwrotny do oczekiwanego. Jeśli wysokość mieszkania nam na to pozwala, dobrze jest zrobić antresolę i na niej zaaranżować miejsce do spania. Pod nią może powstać mini gabinet z biurkiem do pracy, albo jadalnia. Jeśli łóżko musi stanąć w salonie zróbmy pod nim szuflady. Fajnym i modnym rozwiązaniem jest wykonanie wielofunkcyjnego kubika, z miejscem na łóżko. Z każdej strony możemy wyposażyć go w skrytki, szafy, półki, składane biurko lub stół. Jeśli mamy naprawdę małą przestrzeń lepiej unikać wolno stojących mebli - lepiej zrobić jedną dużą zabudowę niż stawiać kilka szafek. Pamietajmy o kolorystyce. Ciemne barwy optycznie pomniejszają przestrzeń, jasne działają odwrotnie. Nie bójmy się luster. Duża lustrzana płaszczyzna od podłogi po sufit powiększy nam optycznie metraż mieszkania dwukrotnie. 


Fot. Bertrand Fompeyrine, Batiik Studio, Pinterest