Zmiana surowych, kanciastych kształtów na bardziej owalne początkowo dała się zauważyć w projektowaniu mebli. Najwięksi producenci wyposażenia wnętrz zrezygnowali z ostrych linii i kątów prostych, inspirując się stylistyką lat 60 – tych. Pojawiły się zatem pierwsze zaokrąglone zestawy wypoczynkowe, narożniki, sofy czy fotele. Forma taka sprawia wrażenie przytulnej i komfortowej. Stoły jadalne, stoliki kawowe czy nocne również nabrały innego wyglądu – coraz częściej spotykamy bardziej organiczne kształty, obłe krawędzie, czasem nawet frywolne, designerskie krzywizny.

Prawie równocześnie, forma ta zadomowiła się również w projektowaniu dodatków wnętrzarskich. Najdobitniejszym przejawem trendu są okrągłe lustra, które obecnie bardzo chętnie wykorzystywane są w pracach architektów stylizujących łazienki czy hole. Nierzadko dla podkreślenia elegancji rezygnuje się z grubych ram i pozostawia samą taflę. Podobnie wygląda sytuacja z oświetleniem. Topowe żyrandole czy klosze są obłego kształtu albo posiadają w swojej konstrukcji niegeometryczny układ zdobień.

Okręgi i wygięcia stosowane są także we wzornictwie, dalej nawiązując do mody sprzed 60 lat. Na tapetach i dywanach pojawiły się abstrakcyjne, koliste grafiki. Rozwiązania takie, sprawdzają się w prawie wszystkich stylach wnętrzarskich, choć nie można ukryć, że najlepiej komponują się ze stylami: boho, skandynawskim, glamour, industrialnym, art. deco i vintage. Wszędzie jednak powodują, że pomieszczenia stają się lżejsze, przytulniejsze, a same dodatki w naturalny sposób wypełniają przestrzeń.

Trend ten wydaje się częścią większej idei, która zakłada bardziej organiczne podejście do designu. Kształty, ale też kolory i materiały nawiązywać mają do tych występujących w przyrodzie od dawna. Inspiracji zatem nie powinno zabraknąć.