Okiem architekta
Magdalena Stano


Architektka, malarka, graficzka, artystka. Właścicielka biura projektowego i galerii sztuki współczesnej M&M w Tarnowie, które prowadzi wraz z mężem, artystą Maciejem Zabawą. Absolwentka Politechniki Krakowskiej i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Pracuje i tworzy w Małopolsce. Jest niezmiennie zauroczona i zafascynowana tym regionem Polski, zarówno pod względem kulturowym, historycznym, jak i architektonicznym. Owocem tej miłości, jest cykl artykułów o architekturze Tarnowa.

Mówiąc o barwach świąt, mamy na myśli kilka wszystkim nam dobrze znanych, takich jak: czerwony utożsamiany z postacią Św. Mikołaja; oczywiście zielony jak świąteczne drzewko świerkowe, sosnowe czy jodłowe; granatowy jak rozgwieżdżone niebo; oraz kolor biały, przypominający nam śnieżny puch. Naturalnie łączone są w dowolnych konfiguracjach i wzbogacone srebrnym lub złotym akcentem. W ostatnich latach skala została poszerzona o brązy i pastele. Jednak obecnie możemy wyszczególnić trzy nowe zestawy połączeń kolorystycznych, które zadziwiają. Współgrające z miękkimi fakturami weluru i aksamitu tworzą iście bajkowy klimat Świąt Bożego Narodzenia. Mają również swoje niebagatelne znaczenie. Niosą symbolikę i czar świątecznych tradycji. A barwy świąt to też zapachy i dźwięki.


CZERWIENIE

Czerwień, symbol dobrych mocy i miłości Boga, w tym roku pięknie rozwija się w odcieniach bordo, burgunda, poprzez karmin, aż po rumiany róż. Połączony ze złotem nadaje wnętrzom przyjemną temperaturę i magiczną aurę.


GRANATY

Niebieski to symbol nieba. Wśród tegorocznych targów świątecznych we Frankfurcie królowały kolory szafirowe i atramentowe. Tej zimy chętnie łączone z miedzią i drewnem. Bez względu na zestawy są one głębokie i nasycone, a użyte dla nich struktury bogate i różnorodne.


ZIELENIE

Zieleń to symbol życia i odradzania się, nadziei i spokoju ducha. W zestawieniach świątecznych i dekoratorskich to odcienie zieleni malachitowej, oliwkowej i butelkowej. Można łączyć ją z szarościami, złotem lub miedzią, ale również z różem czy czernią.


Ciekawym elementem, pojawiającym się coraz częściej podczas świąt jest niezmiernie dekoracyjna ozdoba przypominająca dawną „podłaźniczkę”. Jest to zazwyczaj przeurocza forma z gałązek drzew iglastych, lecz nie tylko zaczerpnięta z tradycji polskiej, a ściślej: góralskiej. Bajeczne naturalne formy roślinne, odmieniają wnętrze. Zawieszone nad stołem wyglądają czarująco.



Plansze: Magdalena Stano

Zdjęcia: ZARA HOME, Cassa de Pierrin, Allegro, Pinterest, H&M HOME