Są wnętrza, które nie potrzebują manifestów. Nie próbują dominować formą ani krzyczeć kolorem. Zamiast tego budują poczucie ładu, równowagi i miękkiego komfortu – takiego, który działa od pierwszego kroku po przekroczeniu progu. Apartament przy ulicy Wolności to właśnie taka realizacja. Projekt autorstwa Bartłomiej Radwan ze z pracowni RDWN Studio powstał z myślą o codziennym życiu: wygodnym, funkcjonalnym i estetycznie dopracowanym, ale pozbawionym zbędnej ostentacji.
Naturalność zamiast efekciarstwa
Bazą całego mieszkania są ciepłe beże, złamane biele i rysunek drewna. Kolory nie konkurują ze sobą – raczej prowadzą spokojny dialog. Światło odbija się od gładkich powierzchni, miękkich zasłon i jasnych ścian wykończonych farbami Scala (przygotowane w salonie Dekorian Home), podkreślając proporcje pomieszczeń.
Ogromną rolę odgrywa podłoga. Winylowa deska O.Floor Eastwood Mild Oak Natural E030-076DB zamówiona w Dekorian Home spina wszystkie strefy w jedną opowieść. Przechodzi płynnie z holu do kuchni, z kuchni do salonu i dalej – budując wizualną ciągłość, która optycznie powiększa przestrzeń i nadaje jej naturalny rytm.
Rytm, porządek, geometria
Projekt jest niezwykle konsekwentny. Pionowe podziały, gładkie fronty, powtarzalne linie uchwytów – wszystko buduje uporządkowany krajobraz.
Już w strefie wejścia widać zamiłowanie do czystych form. Drewniane lamele, siedzisko i lustro tworzą funkcjonalny moduł powitalny, a pojemne zabudowy pozwalają ukryć to, co nie musi być widoczne.
Ściany spotykają się z podłogą poprzez białe cokoły Cubu flex (dostarczone przez Dekorian Home), które subtelnie rysują granice płaszczyzn i wprowadzają do wnętrza architektoniczną precyzję.
Salon – miękkość i światło
Strefa dzienna otwiera się naturalnie. Duże przeszklenia, długie zasłony prowadzone na szynach ZS2-250 i ukryte w listwach LIGHTBLOCKER LK-02 (Dekorian Home) sprawiają, że sufit pozostaje czysty, a tkaniny mogą swobodnie budować miękkość wnętrza.
Butelkowa zieleń sofy wnosi głębię, ale nie dominuje. Okrągły stół z tapicerowanymi krzesłami zachęca, by przysiąść dłużej – na kawę, rozmowę, chwilę pracy. Nad nim prosta, czarna lampa, która rysuje wyraźny punkt w przestrzeni.
Charakterystycznym elementem jest szklana ściana DH LOFT dostępna w Dekorian Home. Delikatnie wydziela sypialnię, nie odbierając światła i nie zamykając widoku. To rozwiązanie, które pozwala zachować prywatność, a jednocześnie utrzymać poczucie otwartości.
Kuchnia – funkcja ubrana w elegancję
Zabudowy prowadzone są tu dwutorowo: jasne, gładkie fronty dolne oraz ciepłe, drewniane powierzchnie wysokich szaf. Kontrast jest czytelny, ale miękki.
Blat, półki i detale dekoracyjne ocieplają minimalistyczną geometrię. Podświetlenia podszafkowe dodają lekkości, a przeszklona witryna w tle wprowadza element domowej codzienności – szkło, ceramika, drobne przedmioty.
To kuchnia, która nie epatuje technologią. Ona po prostu działa.
Sypialnia – maksimum spokoju na minimum metrów
Wydzielona za szklaną przegrodą strefa snu jest kameralna, ale dopracowana. Jasne tekstylia, miękkie światło i drewniana zabudowa nad łóżkiem tworzą bezpieczne, wyciszone miejsce. Forma alkowy, wprowadzona w nowoczesny sposób koresponduje z historycznym kontekstem budynku, tworzą przytulne "ciasne ale własne" sanktuarium.
Tu nie ma nadmiaru. Jest cisza, porządek i komfort.
Łazienka – prywatne spa w domowej skali
Beżowe płytki, struktura kamienia, ciepło drewna i czarna armatura budują nowoczesny, ale przytulny klimat. Wanna połączona z funkcją prysznica pozwala korzystać z przestrzeni elastycznie – szybko rano, spokojnie wieczorem.
Nisza okienna z ręcznikami wygląda jak kadr z hotelu, ale nadal pozostaje bardzo domowa.
Każdy element tej realizacji – od kolorów ścian, przez podłogę, po rozwiązania stolarskie i techniczne – został dobrany z dbałością o proporcje i długowieczność projektu. Materiały i wyposażenie zamawiano w salonie Dekorian Home, który stał się partnerem w przekładaniu wizji architekta na rzeczywistość.
Apartament przy ulicy Wolności pokazuje, że nowoczesność może być cicha. Nie musi dominować, żeby robić wrażenie. Czasem wystarczy dobrze zaprojektowana baza i świadome decyzje materiałowe, by stworzyć przestrzeń, do której po prostu chce się wracać.
Projekt: Bartłomiej Radwan RDWN Studio
Zdjęcia: Grzegorz Kozłowski