Jak zmiany technologiczne wpływają na sposób projektowania?

Rozwój technologii wpływa na proces projektowy na bardzo wielu płaszczyznach. Po pierwsze, protypowanie druku 3D pozwala na szybkie przetestowanie koncepcji i wyeliminowanie wielu błędów na poziomie projektowania. Umożliwia to również  bardzo dokładne dopasowanie produktu do zróżnicowanych potrzeb użytkowników. To oszczędza czas i obniża koszty protypowania, dzięki czemu łatwiej jest trafić w potrzebę i łatwiej zaprojektować coś bliskiego ideału - przynajmniej w teorii.

Czyli projektant nie jest już tylko pomysłodawcą, ale jest również odpowiedzialny w szerszym kontekście powstawania produktu?

Tak, projektant musi też brać odpowiedzialność za skutki swoich działań. I te wynikające z decyzji materiałowych, czyli to skąd ma materiały, jaka jest technologia produkcji i jakie są skutki ubocznie i życie po życiu produktu. Ale też za powodzenie rynkowe. Dziś nie jest tak, a w każdym razie nie powinno być, że twórca wraz z oddaniem swojego projektu producentowi, pozbywa się odpowiedzialności pracowania nad jego sukcesem. Projektant powinien być partnerem biznesowym swojego producenta i pracować razem z nim nad sukcesem.

Przekłada się to na współpracę między projektantami, a specjalistami z różnych dziedzin?

Bardzo wyraźnie widać, szczególnie w krajach skandynawskich, że projektanci zawiązują celowe sojusze projektowe, w zależności od doraźnych potrzeb: czasem to specjalista od ceramiki i drewna jest potrzebny, czasem od ceramiki i tkanin, a czasem któryś z nich i specjalista od technologii ubieralnych (wearable technologies), projektowania parametrycznego czy kodowania, jeżeli dobrze dobierzemy partnerów to 1+1 to więcej niż 2.

Czyli obecnie projekty bardziej się współtworzy niż realizuje indywidualnie?

Dzięki otwartym źródłom (open source) i zmianie myślenia o prawach autorskich: otwarte licencje pozwalają powielać projekty bez płacenia praw autorskich, powstają „twórcze wspólnoty” (creative commons), które pozwalają „doprojektowywać” i rozwijać projekty cudzego autorstwa, dopisując się jako ich współautor. To jest bardzo zasadnicza zmiana w myśleniu o roli projektanta, o jego odpowiedzialności, o prawie autorskim. To także owoc rozwoju technologicznego.

Jaka jest rola festiwali designu, w odniesieniu do postępujących zmian?

Chyba przede wszystkim integrująca. Projektanci się spotykają, mają możliwość wymiany myśli i doświadczeń, zobaczenia, co robią inni. Choć, znowu dzięki technologiom, mają dostęp do tej wiedzy także bez tych spotkań. Więc ważna jest fizyczność tego wydarzenia. Podczas spotkań przy wydarzeniach, takich jak Łódź Design Festival projektanci, dystrybutorzy, producenci, osoby zainteresowane branżą projektową mają szanse się poznać, wymienić myśli i oczywiście zawiązać między sobą współpracę. Tak jak powiedzieliśmy sobie wcześniej, postępujący rozwój technologii wymaga od projektantów szerszego spojrzenia na produkt, a co za tym idzie umiejętność współpracy z osobami z innych obszarów. Dlatego myślę, że inicjatywy, takie jak ŁDF, czy organizowany w ramach tego wydarzenia projekt BiznesUp! design made in Poland pozwalają na spotkanie ze sobą osób z różnych obszarów, co skutkuje często wspaniałymi współpracami biznesowymi.