ArchJudyta Aranżacja Wnętrz | Dekorian Home

ArchJudyta Aranżacja Wnętrz

Pani Judyta z pracowni ArchJudyta Aranżacja Wnętrz w swojej pracy inspiruje się nowoczesnym wzornictwem oraz rozwiązaniami, które podpowiada sama natura. Priorytetem w przygotowaniu projektu jest rzetelna współpraca z inwestorem przy każdym, nawet najmniejszym detalu – tylko takie podejście pozwala wykorzystać w 100% potencjał przestrzeni. Końcowy efekt wizualny współgra wtedy z funkcjonalnością pomieszczeń.


www

facebook

Mój ulubiony styl projektowania to... industrialny, ale projektuję nie dla siebie, a dla swoich klientów i staram się wczuć w styl, który preferuje klient.

W projektowaniu najtrudniejsze jest... to, aby mimo podobnych gustów klientów wykonać projekt niepowtarzalny.

W projektowaniu najprzyjemniejsze jest... dobieranie pasujących do siebie materiałów, wykonywanie wizualizacji oraz widok efektu końcowego, który jest identyczny, jak ten wypracowany z klientem, co jest równoznaczne z jego zadowoleniem.

Inspiracją w pracy jest dla mnie... wszystko co nas otacza. Uwielbiam inspirować się naturą, ale i codziennym życiem, dzięki temu projekty wnętrz nie są nudne.

W polskich projektach najbardziej denerwuje mnie... to, że wiele z nich jest inspirowane chwilowymi trendami, za którymi ślepo idą klienci, przez co każdy projekt jest bardzo podobny i nam projektantom ciężko jest zaprojektować coś „innego”.

Marka, która mnie nieustannie zachwyca… lubię polskie marki jak i zagraniczne. Inspiracji szukam spośród różnych dystrybutorów.

Moim ulubionym kolorem we wnętrzu jest… mam kilka ulubionych kolorów. Lubię mocne akcenty jak granat, butelkowa zieleń, czy musztarda, ale w moich projektach znajdą się też delikatne odcienie. Wszystko zależy od tego, jakie wnętrze projektuję w danym momencie.

Mój ulubiony zagraniczny architekt wnętrz to… śledzę trendy w wielu krajach, lubię inspirować się Joanna Gaines, która tworzy wnętrza z duszą.

Mój faworyt wśród designerów produktów wnętrzarskich to… nie mam jednego faworyta. Element aranżacji wnętrza musi mieć to „coś”.

Gdybym nie została architektem wnętrz zapewne byłabym... inną artystyczną duszą. Moje pierwsze wykształcenie to technik szkła artystycznego, więc kto wie, może „poszłabym w szkło” :)