Główna atrakcja to nocleg w przezroczystej kapsule Skylodge zawieszonej tuż nad przepaścią. Zanim jednak to się stanie, goście muszą do niej… wejść, a to nie jest takie łatwe. Najpierw trzeba wspiąć się około 400 metrów, oczywiście pod okiem wykwalifikowanych przewodników, a poźniej wejść przez górny właz. Każda z dostępnych trzech kapsuł pomieści maksymalnie 8 osób. Są w niej cztery łóżka, niewielka jadalnia i łazienka. Oświetlenie zapewniają panele słoneczne umieszczone na kapsułach. Całe pomieszczenie jest oczywiście wentylowane. Jak zapewniają organizatorzy czyli firma Natura Vive, chętnych śmiałków nie brakuje. Lista oczekujących, którzy chcą spędzić noc razem z gniazdującymi w tej okolicy kondorami, jest długa. Takie widoki na Świętą Dolinę Inków i peruwiańskie Andy zdarzają się nie często. Cena noclegu to około tysiąc złotych od osoby (śniadanie i kolacja wliczone w cenę). Może i w polskich Tatrach doczekamy się takich atrakcji? Przygoda murowana!