Konewki w dłoń, czyli moda na kwiaty doniczkowe | Dekorian Home
TRENDY | 2019-05-10

Konewki w dłoń, czyli moda na kwiaty doniczkowe

Kwiaty doniczkowe. To jest bez wątpienia największy wnętrzarski szał ostatnich miesięcy! Kwiaty doniczkowe widzimy non stop: na stoiskach firm meblowych podczas targów wnętrzarskich (Maison & Objet w Paryżu, Salone del Mobile w Mediolanie), w salonach i showroomach, w aranżacjach domów drukowanych w pismach wnętrzarskich i na blogach, na Facebooku, Instagramie, Pintereście. Słowem: wszędzie!
Udostępnij logo whatsapp logo twitter


Zaczęło się niewinnie, kilka lat temu zapanowała moda na wertykalne ogrody, czyli rośliny gęsto sadzone na pionowej ścianie, czy to na elewacji zewnętrznej, czy wewnątrz apartamentu. Zyskały popularność we wnętrzach o charakterze publicznym — w kawiarniach, bankach, hotelach. Z czasem rozgościły się także w apartamentach prywatnych. Powstały firmy specjalizujące się w aranżacjach takich samonawadniających się, praktycznie bezobsługowych ścian. Pojawiły się także konstrukcje do małych mieszkań z doniczkami przytwierdzonymi do mobilnych ścianek. W międzyczasie zapanowała moda na wiszące doniczki np. marki Boskke (tak, tak, niektóre z nich wyglądają jak te, które w oknach podwieszały nasze babcie) oraz na lampy-wiszące ogrody (np. marki Bocci). 


Historia zatoczyła koło. Tak jak w latach 60. i 70. w mieszkaniach naszych dziadków i rodziców — dziś także kaktusy przepychają się na parapetach okiennych, bluszcze i paprocie swobodnie zwieszają się z regałów i półek, skrzydłokwiaty, monstery zdobią stoły i komody. A w rogu pokoju, obowiązkowo, czaruje kosz z figowcem lub bananowcem. 


Rośliny sadzi się także w szkle. W butelkach hoduje mini-lasy. Warto tu wspomnieć o polskich artystkach: Aleksandrze Kujawskiej z jej Glass Garden, Justynie Stoszek z projektem Forest Forever, których prace doceniane są nie tylko w kraju, ale także i za granicą. Fenomenalne są także donice Alicji Patanowskiej - zdobywczyni tytułu must have na Festiwalu Designu w Łodzi.


Po kilkudziesięciu latach w ofertach firm pojawił się także stary-nowy rodzaj mebla: kwietnik (na zdjęciu tytułowym żeliwny stojak z monsterą polskiej marki KWIETNIK). Wybierać możemy spośród drucianych, drewnianych i plastikowych. Mają je w swoich katalogach między innymi: IKEA, Offecct, czy Decastelli.

 

Jest także rozwiązanie dla tych, którzy marzą o modnej zieleni, ale nie mają warunków (czytaj: wszędobylskie koty) lub prowadzą tryb życia, który sprawia, że nie mogą sobie na nią pozwolić: realistyczne, soczyste tapety i grafiki ścienne. Znajdziemy je na przykład u włoskiej marki Glamora oraz fińskiego producenta tapet —Sandudd.


Mody przychodzą i odchodzą, lecz nic nie zapowiada, by szał na rośliny przeminął. Na razie liczba doniczek we wnętrzach rośnie i osiąga astronomiczne wprost wartości. Pozostaje nam jedynie chwycić za konewki!

Czas generowania strony: -1708491029,36s