Pokolorować codzienność starali się artyści, których projekty: odważne i nowoczesne budziły zainteresowanie i stanowiły towar deficytowy… choć to akurat nie powinno nikogo dziwić. Cały PRL opierał się na deficytach. Lata 60. to złoty okres dla polskiego szkła (pisaliśmy o tym tutaj), w tym okresie powstał też słynny na całym świecie model fotela RM58, ale możemy też pochwalić się osiągnięciami w dziedzinie oświetlenia. Polski design ówczesnego czasu ma wiele do zaoferowania i doskonale wpisuje się we współczesny styl wnętrzarski.

Szeregowiec Apolinary

Uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień obozów Dachau, Natzweiler, Mannheim-Waldorf, Bachenwald (do tego ostatniego trafił 26 grudnia 1944 roku na blok 60, gdzie otrzymał numer 47024), żołnierz polskiego oddziału armii amerykańskiej - robi wrażenie, prawda? A to tylko interpretacja własna miłości do ojczyzny w wykonaniu Apolinarego Jana Gałeckiego. Do Polski wrócił w 1945 roku, wkrótce rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, które ukończył w 1953 r.  Jego życiową pasją stały się lampy – w Stołecznych Zakładach Metalowych nr 2 Przemysłu Terenowego w Warszawie został zatrudniony jako główny projektant.

Kombinacje światłem

W okresie PRL-u mało kto przywiązywał wagę do praw autorskich czy patentów, dlatego też co do części projektów lamp nie mamy pewności, kto jest ich autorem, choć prawdopodobieństwo, że wyszły spod ołówka Gałeckiego, są olbrzymie. Fenomen jego dzieł zawiera się w prostocie. Doskonały polski design odnajdziemy w stojących lampach metalowych, szklanych, przegubowych na biurko, czy też najbardziej oryginalnych nocnych. Niecodzienny kształt tych ostatnich opiera się na drewnianej konstrukcji, metalowych nóżkach i finezyjnie pofalowanym kloszu. W wielu sypialniach dyskretne światło lamp Gałeckiego utulało do snu.

 

lampka metalowa galecki.jpg

Lampka metalowa, Apolinary Gałecki. Źródło: Pinterest.

 

lampka nocna galecki.jpg

Lampka nocna, Apolinary Gałecki. Źródło: Pinterest.

                             

Ocalić od zapomnienia

Okazuje się, że lampy zaprojektowane w latach 60. przez Gałeckiego mówią językiem nowoczesności i mogą stanowić doskonałe uzupełnienie wnętrz urządzanych w różnych stylach np. skandynawskim, industrialnym, klasycznym. Lampy vintage to odrzucenie oczywistych schematów, swoistego rodzaju flirt ze wspomnieniami. To one mogą być dodatkiem, który uczyni każde wnętrze ciekawym. Okazuje się, że nowoczesne oświetlenie może pochodzić z ubiegłego stulecia i może być równie intrygujące jak niejeden obraz.

Sztuka filmowa

Zupełnie nowy styl w projektowaniu lamp stworzył Tomasz Rudkiewicz – absolwent Wydziału Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej i Wydziału Wzornictwa Przemysłowego Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Polski design według niego to kolor, doskonała jakość i nowoczesność. Seria REFLEKS powstała w 1982 r. i szybko zyskała na popularności – jej wyrazistość, niekonwencjonalność i przede wszystkim żywe kolory stanowiły antidotum na szare peerelowskie wnętrza. Lampy z tej kolekcji zagrały w filmach Krzysztofa Kieślowskiego czy Stanisława Barei. Obecnie ich produkcja została wznowiona pod marką TAR. Rudkiewicz nadal projektuje – w 2007 roku zyskał tytuł Designera Roku w Konkursie Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Rok później kolekcja jego lamp LEDowych (stworzona we współpracy z fińskim projektantem Heikki Kiiski) zdobyła światowe uznanie. Okazuje się, że design „made in Poland” okresu PRL skrywa wiele tajemnic. Dziś nawiązują do niego najlepsi polscy projektanci doceniając jego oryginalność, funkcjonalność i niebanalny styl.