Wywiad z Jagą Hupało, najbardziej znanym polskim hair designerem, stylistką, która realizuje niezwykłe projekty dla świata teatru, mody i  filmu. Rozmowa o jej pasji tworzenia, dbałości o wizerunek oraz istocie pracy zespołowej. Zapraszamy!


a, Laboratorium Dramatu, Muzeum Pałac w Wilanowie.

 

„Wielka stylistka, artystyczny anioł, ikona ”. Tak podobno mówią o Pani koledzy po fachu. A jak Jaga Hupało opisałaby samą siebie?

 

Ostatnio jeden z dziennikarzy, przypomniał mi zdanie, które wypowiedziałam podczas rozmowy z nim wiele lat temu. Brzmiało ono „Głód, który jest uwarunkowany nienasyceniem rozkoszy” - myślę, że w pełni odzwierciedla moją osobę w artystycznym ujęciu. Prywatnie jestem najszczęśliwszą matką dwóch wspaniałych córek. W spirali życia – jestem sobą.

 

Mówi Pani, że słowo „zawód” nie określi Pani działań. Nam wychodzi coś pomiędzy artystą i psychologiem…

 

Każdy dzień jest spełnieniem mojej pasji kreacji, udoskonalaniem profesjonalizmu w moich działaniach, satysfakcja z bycia specjalistą wybitnej sztuki fryzjerskiej – jest bezcenna. Ciągle nie potrafię zaszufladkować się w definicji „zawód”.

 

 „Moje życie to twórcze działania i spotkania z ciekawymi ludźmi”. Czy praca była zawsze pasją i marzeniem, czy może kiedyś była po prostu tylko pracą?

 

Jednym z moich osobistych celów było i jest, aby realizując siebie jednocześnie być użyteczną społecznie na wielu płaszczyznach. Bardzo wcześnie czułam co chcę robić w życiu i w jakim kierunku podążać. Jestem pewna, że między innymi dzięki temu stałam się tym, kim jestem. Dzięki nauce i twórczej pracy, w krótkim czasie znalazłam ludzi podobnie myślących i tworzących. Razem nieustannie poszukujemy i szlifujemy talenty. Wtedy też czuję kreatywne stany uniesienia. Chciałabym, żeby trwały wiecznie, nigdy się nie kończyły.

 

Przychodzą do Pani najbardziej znani Polacy, uczestniczy Pani w imprezach na całym świecie. Czy przyjść mogą też po prostu osoby z tzw. ulicy?

 

Otwarta formuła indywidualnych spotkań oraz motto WELCOME TO OUR PASSION idealnie wyraża filozofię naszej pracowni. Jej otwartość i możliwość realizowania potrzeb i pragnień  wszystkich naszych gości, partnerów oraz każdego kto chciałby z nami współpracować jest naszym celem. Dotychczasowe działania owocują ogólnym zaufaniem i uznaniem naszego studia przez wszystkie środowiska.

 

Mówi Pani o włosach jako o elemencie komunikacji. Jak włosy pokazują kim jesteśmy? Jak pokazują nasze braki i nasze plusy? Jak nauczyć się dostrzegać takie rzeczy?

 

Włosy są nieodłączną częścią naszego wizerunku. Pierwsze wrażenie, jakie sprawiają, bezpośrednio przenosi się jak impuls i wpływa na postrzeganie osoby. Wyrażają nas, naszą osobowość, wrażliwość, kondycję psychofizyczną, nastrój, dyspozycyjność społeczną poprzez między innymi nadanie kształtu, koloru, blasku, kubatury (powiększenie, pomniejszenie), dynamiki, statyki, akcesoria, dodatki, produkty do stylizacji jak również zapach. Mogą poruszać wszystkie zmysły. Postrzegamy je świadomie i podświadomie. Włosy są barometrem zdrowia, kompasem biologicznym, doskonałym nauczycielem. Umiejętnie i uważnie je obserwując możemy wyrazić siebie oraz zrozumieć i zaspokoić nasze potrzeby.

 

Czy włosy pomogą nam dostrzec to własne „ja”? Czy może są po prostu katalizatorem zmian? Jak wizerunek przekłada się na inne dziedziny życia?

 

Chciałabym przybliżyć specyfikę spektakularności wizerunku. Posłużę się tu przykładem metamorfozy osobowości aktorów, modeli poprzez zmianę ich fryzury i stylu w zależności od przyjmowanej roli. Amerykański aktor Johny Depp do roli w każdym filmie diametralnie zmieniał stylizację oraz formę swoich fryzur. W przypadku Rihanny, jej spektakularne zmiany koloru włosów, jak i cięcia są przykładem na częste zmiany stylu, wydobycia, podkreślenia osobowości. To idealny przykład, że włosy są katalizatorem zmian. Także my w życiu prywatnym wyrażamy swoje „ja” i przyjmujemy różne role, w zależności od sytuacji, potrzeb i potencjału. Fryzury wzbudzają uczucia, emocje, komunikują, integrują, wywierają wpływ, nawiązują relacje. Bardzo często poprzez fryzurę poszukujemy siebie. Nowa stylizacja może być drogą do odmienienia wizerunku, eksperymentem, który zmieni nasze życie. Poprzez fryzury nieustannie zmieniamy siebie, uaktualniamy swój wygląd i uzewnętrzniamy swoje emocje.

 

Na czym polega u Pani to poszukiwanie doskonałości u człowieka?

 

Wszystko zaczyna się na zrozumieniu i urzeczywistnieniu potrzeb. W każdym człowieku staram się dostrzegać potencjał, zrozumieć potrzeby. Piękno każdej osoby postrzegam poprzez włosy, ich formę i ekspozycję. Mam refleksyjne podejście do doskonałości i staram się ją znajdować w każdym aspekcie życia. 

 

Słyszę hasło „Born to create”. Czy to znaczy, że w stylu włosów, fryzurze nie ma granic?

 

Born to Create” to wyzwanie dla natury, która nas determinuje. Dla zasad, które tworzymy jako społeczeństwo. Dla własnych ograniczeń, z których chcemy się wyzwolić. Dla granic, które ciągle przesuwamy tworząc przyszłość, nową jakość, nowy styl. To podróż, która nie ma końca i ograniczeń.

 

Jak odnaleźć to swoje ja, kiedy codzienność jest szybka, trudna, a poczucie obowiązku ważniejsze niż pogoń za marzeniami?

 

Wchodząc w stan skupienia twórczego odnajduję swoje wewnętrzne „ja”. Tempo i ilość zadań daje mi możliwość odkrywania i realizowania swoich marzeń i wizji. Codziennie jestem szczęśliwsza zachowując swój system wartości i pobierając lekcje życia. Nie uciekam od odpowiedzialności i codziennych wyzwań. Czuję się w pełni wyposażona przez naturę i wiedzę do bycia sobą.

 

„Bardzo istotne jest współtworzenie”. Co to znaczy w Pani pracy?

 

Moja pracownia Born to Create jest to miejsce, w którym zespół ludzi o różnych, niezbędnych specjalizacjach i wykształceniu ściśle współpracuje i rozwija się na różnych płaszczyznach. Dzięki temu możemy świadczyć profesjonalny serwis, realizować projekty artystyczne, modowe, edukacyjne, publicystyczne. Jesteśmy elastyczni, mobilni, świadomi, empatyczni, humanistyczni. Mamy wspólne cele i idee, które codziennie realizujemy. Mam również przyjemność współtworzyć projekty zewnętrzne z artystami, instytucjami i ich zespołami z różnych dziedzin. Rozwijając talent, czerpiąc radość i naukę, dzieląc się pasją i wspólnym czasem.

 

Stawia Pani na całkowicie indywidualne podejście czy patrzy też Pani na światowe trendy?

 

Każde indywidualne spotkanie ma na celu rozpoznanie personalnych potrzeb. Tworząc nowy koncept, formę weryfikuję i uwzględniam aktualne oraz przyszłe trendy. Nie ograniczam się jednak tylko do nich. Uważam, że największym wyzwaniem jest umiejętność połączenia indywidualnego stylu z estetyką współczesności.

 

Czy sukces pomógł czy może też w jakiś sposób zaszkodził?

 

Sukces sprawczości wspiera i umacnia poczucie własnej wartości. Inspiruje i motywuje do dalszych poszukiwań i działań. Z pewnością ma wiele pozytywnych stron i zalet. Ma również swoje cienie. Zawsze jednak staram się podążać w stronę pozytywnego aspektu życia.

 

Gdzie ucieka od pracy Jaga Hupało? W jakich wnętrzach Pani odpoczywa?

 

Lubię piękno i siłę natury oraz miejsca przepełnione sztuką, ciekawymi ludźmi, inspirującą architekturą i dobrą energią. Wciąż poszukuję nowych przestrzeni, czując wielką potrzebę świeżych wrażeń, bodźców, inspiracji. Ale podstawową bazą, ostoją i oazą jest zarówno mój dom, jak i pracownia, gdzie nie mam potrzeby ucieczki i mogę utrzymać wewnętrzną harmonię i poczucie komfortu.

 

Czy są jeszcze jakieś marzenia zawodowe, które przed Panią stoją?

 

Jestem przepełniona marzeniami i pragnieniami, które są dla mnie źródłem inspiracji oraz twórczych działań. Czasami tylko definiuję je jako cele do realizacji. Jestem szczęśliwa, że mogę swoją pasję i pragnienia nieustannie rozwijać, przekazując ją coraz szerszej grupie odbiorców. 

 

Zdjęcia: Bartek Szmigulski, stylizacja: Sebastian Kobielski / Jaga Hupało Born to Create, makeup: Jarosław Juźwin, asystentka: Małgorzata Margo Olczyk