Bohaterem bielskiej realizacji jest niezwykle optymistyczne małżeństwo trzydziestoparolatków. Ona - nauczycielka, on – stomatolog, stanowią bardzo zgrany duet domatorów, lubiący spędzać czas razem z dwójką synów. 180-metrowe mieszkanie, otoczone zielenią i położone nad rzeką, miało odzwierciedlać ich pogodną naturę i współgrać ze spokojnym rytmem malowniczego miasteczka. 

Wszystkie strefy apartamentu mają spójny charakter, ale każda z nich zaznacza w dyskretny sposób swój odrębny klimat. W mieszkaniu dominuje doskonale odbijająca światło biel w towarzystwie delikatnych szarości, pastelowego różu i grafitu. Do pomalowania ścian wykorzystano ceramiczne farby firmy Para Paints, które świetnie sprawdzają się przy dzieciach, dając poczucie komfortu, że każde niechciane zabrudzenie może zostać bez trudu usunięte. Intensywne akcenty kolorystyczne oraz efektowne tapety Cole&Son (dostępne w salonach Dekorian) budują indywidualny charakter każdego pomieszczenia. W królestwie pani domu - skąpanej w bieli kuchni - intrygującym i bardzo kobiecym elementem jest tapeta we wzór flamingów. Użyta w niewielkim holu grafika z liśćmi tworzy płynne przejście między wnętrzem i zewnętrzem, integruje dom z zielenią podwórka. Równie energetycznie jak ona prezentują się jak soczyste, roślinne akcenty w salonie - urban jungle w wersji mini, czyli palmy i kaktusy wyeksponowane na ciekawym kwietniku.  

Proste wnętrze wzbogacają naturalne, wysokojakościowe materiały, meble i oświetlenie. Na podłodze znalazły się szlachetne jesionowe deski marki Nobifloor, które ocieplają chłodną paletę barw, a poprzez niecodzienny, dynamiczny kierunek położenia optycznie powiększają przestrzeń. Bardzo oryginalnym i ciekawym wizualnie rozwiązaniem jest rama wokół okna, wykonana z tego samego drewna. Jasny odcień jesionu zbiera światło dzienne i  miękko wprowadza do środka apartamentu. Projektantka zdecydowała się na spokojne, ale nowoczesne formy mebli. Centralnym punktem salonu jest modułowa sofa, która pozwala być rodzinie razem, nawet wtedy, kiedy dzieci oglądają swoje ulubione programy telewizyjne, a rodzice relaksują się przy kominku. To on, wzorowany na tradycyjnych piecach kaflowych, obłożony białymi, ceramicznymi płytkami, stanowi centrum ogniska domowego. Miejscem spotkań jest również przynależąca do salonu jadalnia. Wygodne, tapicerowane krzesła ustawione przy dużym stole zachęcają do wspólnego spożywania posiłków, a filcowa lampa marki Muuto otula domowników światłem, budując intymną atmosferę.  

Wnętrza w stylu Louba są subtelne, minimalistyczne, a przy tym przytulne i bardzo urokliwe. Inspirowane stylem skandynawskim, stawiają na jego esencję - osławione hygge. Magdalena Koszczuk jest specjalistką w kreowaniu estetycznych, ale nieprzytłaczających miejsc, które pozwalają być razem, odpoczywać od zgiełku i obowiązków codzienności, celebrować rodzinne rytuały. Jej projekty są zawsze doprawione szczyptą nostalgii, odniesień do przeszłości - dzięki temu z łatwością dają się „oswoić” właścicielom.