To już 10 edycja TRŁ - spory kawałek czasu. Jak wspominacie pierwszą edycję targów?

Bardzo dobrze. Trochę nie wiedzieliśmy, czego się wtedy spodziewać, nie byliśmy pewni, czy ktokolwiek do nas przyjdzie. Po otwarciu drzwi okazało się, że na zewnątrz jest kolejka chętnych. Ta kolejka utrzymywała się właściwie przez cały weekend. To było super miłe uczucie :)

Wiele się zmieniło od tamtego czasu?


Pierwsze targi zorganizowaliśmy w 2013 r. Od tego czasu impreza bardzo się rozrosła. Podczas pierwszej edycji targów mieliśmy 76 wystawców, a teraz jest ich prawie 200. Rozrasta się też program imprez towarzyszących targom. Podczas nadchodzącej edycji będziemy mieć dwie wystawy (jedną z nich organizujemy z Muzeum Narodowym w Warszawie), szereg spotkań i wykładów o tematyce związanej z projektowaniem oraz aukcję charytatywną. Pierwszą edycję zrobiliśmy w dosłownie 5 osób. Teraz mamy cały zespół, który nas wspiera. Ponadto, kilka tygodni temu uruchomiliśmy platformę sprzedażową targirzeczylarnych.pl. Tam można kupić wyselekcjonowany polski design 24/7. 

Czy marki, które wtedy pokazywaliście są z wami wciąż po tylu latach?

Niektórzy są z nami od początku, jak np. Patryk Mogilnicki. Kilka marek po drodze przestało istnieć, ale przede wszystkim od 2013 r. powstało setki (!) nowych firm, które produkują piękne, funkcjonalne meble, tekstylia, ceramikę czy oświetlenie. 

Co jest najtrudniejsze w przygotowywaniu takiego przedsięwzięcia?


Bardzo trudne jest znalezienie dostatecznie dużej przestrzeni, która pomieści wszystkich wystawców, a jednocześnie będzie w centrum miasta. Bez Ani Pruszyńskiej (współorganizatorki TRŁ) byśmy sobie tutaj nie poradzili :)  Trudne jest też układanie samej mapy wystawców. Każdy ma jakieś preferencje, chce być przy ścianie albo przy przejściu itp. Pogodzenie tego wszystkiego jest szalenie trudne. To jak Tetris połączony z Kostką Rubika :) Tego wyzwania zawsze podejmuje się Paweł Stremski (trzeci współorganizator TRŁ) i jak do tej pory zawsze bezbłędnie udawało mu się to wszystko rozwiązać. 

Co Was dzisiaj napędza?

Dobra energia, którą dostajemy od naszych Wystawców. To są wspaniali ludzie, pełni pasji, którzy kochają to, co robią. To daje dużego kopa i mobilizuje przed każdą edycją, szczególnie gdy na ostatniej prostej jest już zazwyczaj nerwowo i wszyscy jesteśmy bardzo zmęczeni.

Najprzyjemniejsze chwile w historii TRŁ to?

Zabrzmi to dziwnie, ale z uśmiechem wspominamy chwile, gdy niektórym wystawcom zabrakło towaru na stoisku, mimo że przywieźli go bardzo dużo. Dziewczyny z Aoomi w nocy jechały do magazynu na Śląsku, żeby dowieźć swoją ceramikę na następny dzień targów, a Kalva po prostu zawinęła się po pierwszym dniu do rodzimego Krakowa, ponieważ nie zostało im absolutnie nic na sprzedaż. Miłe też było, jak podczas ostatniej edycji jeden z klientów kupił w całości stoisko marki Ideeen. Dodam tylko, że nie było to małe stoisko tylko takie, na którym znajdował się regał, stoliki, konsole i fotele.

Czy z okazji jubileuszu przygotowujecie jakieś specjalne atrakcje? Czy będą jacyś wyjątkowi Goście? Nowości? Odkrycia?


Nowości będzie dużo, przedstawimy aż 50 nowych marek. W każdej strefie tematycznej będą debiutanci. W ceramice firma Hadaki z obłędnymi wazonami, w lampach marka Borovy z fikuśną lampą stojącą, w tekstyliach Tartaruga, która zaprezentuje ręczne tkane kilimy, w strefie meble Studio Fechner, a w akcesoriach firma Plankton z ciekawymi uchwytami do mebli. Ponadto, w ramach programu imprez towarzyszących, organizujemy aukcję charytatywną, z której dochód przeznaczony będzie na Fundację Małgosi Braunek „Bądź”. Do wylicytowania będą m.in. trzy pary drzwi od firmy Dre, które zostały zadrukowane autorskimi projektami topowych polskich grafików: Katarzyny Boguckiej, Patryka Mogilnickiego i Poli Augustynowicz. Ponadto licytować będziemy prywatny koncert Tymona Tymańskiego (w domu osoby, która wygra licytację) czy kolację dla dwojga, którą przygotuje w domu zwycięzcy Vienio. Dla publiczności przygotowaliśmy też dwie wystawy: Elementarz Designu, której kuratorką jest Ewa Solarz oraz wystawę Wzornictwa Polskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Co będzie miarą sukcesu 10. edycji?


Zadowoleni wystawcy, którzy mimo intensywnego weekendu będą opuszczać teren targów z uśmiechami na twarzy.

Zatem życzymy Wam spokoju na ostatniej prostej, a nam wszystkim wspaniałego weekendu.


Targi Rzeczy Ładnych

2-3 grudnia, godz. 11-19

Budynek ETHOS (Plac Trzech Krzyży 10/14,  Warszawa)

Wstęp: 7 zł, z magazynem Cztery Kąty 10 zł

www.targirzeczyladnych.pl

facebook.com/targirzeczyladnych